czwartek, 5 kwietnia 2012

Poznaj historię Igusi

Poznaj historię małej Igusi... Historię, którą pisze samo życie...



"Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, 
wyjątkowym i niezastąpionym..."
 Phil Bosmans






Nazywam się Iga Wawrzynkiewicz, urodziłam się 20.09.2008 r., jako zdrowa dziewczynka. Moje problemy zaczęły się w 5 miesiącu życia, po kolejnym szczepieniu. Półtora miesięczny pobyt w szpitalu nie wyjaśnił przyczyn moich problemów. W trakcie kolejnych wizyt zdiagnozowano u mnie padaczkę, poważne uszkodzenia mózgu, refluks żołądkowo-przełykowy. Wykluczono też szereg innych chorób, jednak ostatecznej diagnozy nie udało się postawić do dzisiaj. Na chwilę obecną moja diagnoza to: encefalopatia o nieustalonej etiologii. Mam bardzo obniżone napięcie mięśniowe, jestem bardzo wiotka. Skończyłam już 3 latka i nadal nie potrafię sama siedzieć, nie chodzę, nie mówię. Wymagam ciągłej, intensywnej rehabilitacji, zarówno w domu, jak i w specjalistycznych ośrodkach rehabilitacyjnych. Czas bez rehabilitacji jest czasem nie do odpracowania. Jedyną nadzieją dla mnie w chwili obecnej jest bardzo kosztowna, długotrwała i wielospecjalistyczna rehabilitacja. 

Jestem jednak bardzo dzielną dziewczynką. Mimo tak wielu problemów jestem niezwykle ruchliwa, pogodna i radosna. Los zgotował mi trochę inną drogę, ale się nie poddaję. Wielka chęć do życia sprawia, że dzielnie walczę o polepszenie swojego stanu. Moim największym marzeniem jest to, abym w jak największym stopniu była samodzielna, abym mogła kiedyś siedzieć, chodzić, mówić, bawić się i cieszyć się życiem.

Pracuje tylko tatuś, mamusia się mną opiekuje. Moje leczenie i rehabilitacja znacznie przekraczają ich możliwości finansowe. 14-dniowy turnus rehabilitacyjny kosztuje 5 100 zł. NFZ nie refunduje tego typu turnusów. A MOPS dokłada ok. 1 200, zł. raz na 2 lata. Dlatego rodzice nie są w stanie zapewnić mi rehabilitacji jakiej potrzebuję. A odpowiednia, regularna rehabilitacja, wspomagana turnusami rehabilitacyjnymi pomalutku zaczyna przynosić efekty. Kosztowna jest nie tylko rehabilitacja. Do ćwiczeń wspomagających mój rozwój fizyczny i intelektualny konieczne są sprzęty rehabilitacyjne, specjalne zabawki i niezliczone pomoce dydaktyczne.


Dlatego ZWRACAM SIĘ Z GORĄCĄ PROŚBĄ o przekazanie mi 1% podatku za 2011 rok.

Aby przekazać mi 1% podatku należy jedynie wypełnić odpowiednią rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym (PIT-28 poz.125-129, PIT-36 poz.301-305, PIT-36L poz.104-108, PIT-37 poz.122-126, PIT-38 poz.57-61) następującymi danymi:

NUMER KRS: 0000037904

INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE: (10226) WAWRZYNKIEWICZ IGA PATRYCJA (wpisujemy w „cel szczegółowy 1%” ) – koniecznie! 






Pieniążki można również wpłacać bezpośrednio na konto w Fundacji:


Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
NIP: 118-14-28-385, KRS: 0000037904
nr konta: 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
tytułem: Wawrzynkiewicz Iga Patrycja (10226) - darowizna na leczenie i ochronę zdrowia


Możesz również umieścić baner do strony Igusi na swoim blogu lub w innym miejscu w sieci. To także pomoc...


Igusia na swoim blogu pisze:   "Mój blog opowiada moją historię i codzienne zmagania z chorobą. Ciągłą walkę rodziców o postawienie diagnozy. Opowiada o moich pobytach w szpitalach, ciągłej, intensywnej rehabilitacji. Ale także opisuje to, co się u mnie wydarzyło, chwile ciekawe, wesołe, moje wzloty i upadki. Moje przemyślenia i wiele, wiele innych. Opowiada o moim, trochę innym maleńkim świecie, w którym przyszło mi żyć.

Na początku mój blog miał mieć zupełnie inny charakter. Niestety odkąd okazało się, że jestem bardzo chorą dziewczynką – stał się moim apelem o pomoc. (...)


Staram się, aby moja strona trafiła do jak największej liczby odbiorców. Jeżeli możesz rozpowszechnij ją proszę, gdzie się da. Na swojej stronie, blogu, wśród znajomych, przyjaciół, itp."


Za wszelką pomoc dziękuję z całego serca!

Igunia z Rodzicami


Więcej o Iguni, Jej codziennym życiu i zmaganiach z chorobą przeczytasz na stronie: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz