Zabrał Cię nam Pan Bóg nie mówiąc nic nikomu...
My jesteśmy w drodze....
Ty już jestes w domu....[*]
...Dobre serce jest jak fontanna radości, która wszystko ożywia dookoła uśmiechem...
piątek, 12 sierpnia 2011
piątek, 5 sierpnia 2011
czwartek, 4 sierpnia 2011
Poznaj Ewunie-POMÓŻ
Historia Ewuni
Ewa jest od urodzenia niepełnosprawna ,urodziła się 14 grudnia 2001 roku w Warszawie z przepukliną oponowo-rdzeniową i wodogłowiem. Choć nic nie zapowiadało tego, że Ewunia urodzi się chora, tak też niestety się stało.
Chwilę po urodzeniu została przewieziona do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu.
Tam (w pierwszej dobie życia) lekarze przeprowadzili operację z powodu otwartej przepukliny oponowo-rdzeniowej,czego następstwem jest niedowład wiotki kończyn dolnych.
Następnie z powodu wodogłowia wstawiono zastawkę komorowo-otrzewnową.
W wieku dwóch lat przeszła kolejną operację - wymieniono zastawkę, ale...
Niestety przez błąd lekarzy naszej miejskiej przychodni omal nie straciliśmy Ewuni. Nie caly tydzień przed Swiętami Bożego Narodzenia w 2003 roku leczono naszą Ewunię na zapalenie płuc, lecz gdy zobaczyliśmy, że leki nie dzialaja, zgłosilismy się do szpitala, gdzie prosiliśmy i błagaliśmy o karetkę dla Ewuni, widząc, że jest coraz gorzej. Lekarze niestety odmawiali dania karetki, twierdząc, że nie ma w tej chwili wolnej. Po 4 godzinach blagania i klótni znalazła się karetka, lecz dopiero, gdy mama Ewy zaczęła grozić lekarzom opisaniem tej sytuacji w gazetach.
Gdy Ewunia znalazła się w końcu w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, lekarze powiedzieli że byla to ostatnia chwila na jej uratowanie. Zapchała się zastawka, więc nie było to żadne zapalenie płuc...
Na szczęście nasza silna Ewcia wyszła z tego cała i zdrowa.
W 2004 roku ponownie przebywała w szpitalu, z dysfunkcją układu zastawkowego.
Z powodu otwartej rany na kręgosłupie, która probowaliśmy wspólnie z lekarzami wygoić, ale niestety nie udalo sie, ponieważ ciągle dostawaly się niebezpieczne bakterie, w 2008 roku przeprowadzono następną operację -przeszczep płatowy skórny szczytu garbu kostnego na kręgosłupie, który powtarzany był trzy razy, ponieważ niestety nie przyjął się. Własnie dopiero za ostatnim, trzecim razem, w końcu się udalo.
W wakacje 2010 roku Ewcia przebywała w Uniwersyteckim Szpitalu Ortopedyczno - Rehabilitacyjnym w Zakopanem ,gdzie po długich konsultacjach, dlugich oczekiwaniach zostala poddana operacji resekcji garbu kifotycznego.
W październiku br czeka nas wizyta kontrolna w Zakopanem, mamy nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
Chwilę po urodzeniu została przewieziona do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu.
Tam (w pierwszej dobie życia) lekarze przeprowadzili operację z powodu otwartej przepukliny oponowo-rdzeniowej,czego następstwem jest niedowład wiotki kończyn dolnych.
Następnie z powodu wodogłowia wstawiono zastawkę komorowo-otrzewnową.
W wieku dwóch lat przeszła kolejną operację - wymieniono zastawkę, ale...
Niestety przez błąd lekarzy naszej miejskiej przychodni omal nie straciliśmy Ewuni. Nie caly tydzień przed Swiętami Bożego Narodzenia w 2003 roku leczono naszą Ewunię na zapalenie płuc, lecz gdy zobaczyliśmy, że leki nie dzialaja, zgłosilismy się do szpitala, gdzie prosiliśmy i błagaliśmy o karetkę dla Ewuni, widząc, że jest coraz gorzej. Lekarze niestety odmawiali dania karetki, twierdząc, że nie ma w tej chwili wolnej. Po 4 godzinach blagania i klótni znalazła się karetka, lecz dopiero, gdy mama Ewy zaczęła grozić lekarzom opisaniem tej sytuacji w gazetach.
Gdy Ewunia znalazła się w końcu w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, lekarze powiedzieli że byla to ostatnia chwila na jej uratowanie. Zapchała się zastawka, więc nie było to żadne zapalenie płuc...
Na szczęście nasza silna Ewcia wyszła z tego cała i zdrowa.
W 2004 roku ponownie przebywała w szpitalu, z dysfunkcją układu zastawkowego.
Z powodu otwartej rany na kręgosłupie, która probowaliśmy wspólnie z lekarzami wygoić, ale niestety nie udalo sie, ponieważ ciągle dostawaly się niebezpieczne bakterie, w 2008 roku przeprowadzono następną operację -przeszczep płatowy skórny szczytu garbu kostnego na kręgosłupie, który powtarzany był trzy razy, ponieważ niestety nie przyjął się. Własnie dopiero za ostatnim, trzecim razem, w końcu się udalo.
W wakacje 2010 roku Ewcia przebywała w Uniwersyteckim Szpitalu Ortopedyczno - Rehabilitacyjnym w Zakopanem ,gdzie po długich konsultacjach, dlugich oczekiwaniach zostala poddana operacji resekcji garbu kifotycznego.
W październiku br czeka nas wizyta kontrolna w Zakopanem, mamy nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

Ewa posiada subkonto w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" na którym gromadzone są środki na jej leczenie oraz rehabilitację: http://www.dzieciom.pl/9865
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa
Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
lub
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
tytułem: 9865 Dąbrowska Ewa Małgorzata darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa
Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
lub
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
tytułem: 9865 Dąbrowska Ewa Małgorzata darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Blog Ewuni: http://ewadabrowska.blogspot.com/
ZA KAŻDĄ POMOC Z SERCA DZIĘKUJEMY!!!
wtorek, 26 lipca 2011
Szansa dla Mateusza
Mateusz urodził się 19 kwietnia 1997r. w szpitalu w Koninie. Gdy miał zaledwie 7 dni przeszedł pierwszą operację. Po wykonaniu wszystkich badań, okazało się, że jest to naczyniak krwionośno-limfatyczny. Kiedy miał rok zachorował na zapalenie płuc i wtedy naczyniak zaczął dawać o sobie znać. Z biegiem czasu lekarze stwierdzali coraz więcej objawów. Zaczęliśmy jeździć do szpitala w Łodzi, Poznaniu oraz Kaliszu. Lekarze bezradnie rozkładali ręce. Nie byli w stanie mu pomóc.
Wkońcu w 2001r. udało nam się dotrzeć do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam przez trzy lata jeździliśmy z Mateuszem na kontrole do poradnii chirurgicznej. W 2004r. trafiliśmy na oddział onkologii, gdzie podjęto decyzję o kuracji chemioterapią. Chemioterapia trwała rok. Co miesiąc od 13 września(2004r.)jeździliśmy do Warszawy (to była męka dla nas obojga). Dziesięć dni w szpitalu, dwadzieścia dwa w domu i znów wyjazd... Chemioterapię zakończyliśmy we wrzesniu 2005r. Badania tomografem wykazały, że nie przyniosła żadnego efektu...
Jednak niedawno pojawiła się nadzieja - leczenie w Berlinie.
Wkońcu w 2001r. udało nam się dotrzeć do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam przez trzy lata jeździliśmy z Mateuszem na kontrole do poradnii chirurgicznej. W 2004r. trafiliśmy na oddział onkologii, gdzie podjęto decyzję o kuracji chemioterapią. Chemioterapia trwała rok. Co miesiąc od 13 września(2004r.)jeździliśmy do Warszawy (to była męka dla nas obojga). Dziesięć dni w szpitalu, dwadzieścia dwa w domu i znów wyjazd... Chemioterapię zakończyliśmy we wrzesniu 2005r. Badania tomografem wykazały, że nie przyniosła żadnego efektu...
Jednak niedawno pojawiła się nadzieja - leczenie w Berlinie.
TERMIN WYJAZDU!
Otrzymaliśmy odpowiedź od Specjalistycznej Kliniki w Hamburgu.
Prof. Dr. A. Loose - specjalista od malformacji kończyn dolnych chce zobaczyć Mateusza, aby móc konkretnie stwierdzić, czy jest w stanie mu pomóc.
Termin konsultacji i badań wyznaczony został na 3 września 2011r. o godz. 10:00Niestety nie zostało zbyt wiele czasu, a koszt samej konsultacji wynosi 300-400 Euro. Do tego dochodzi przejazd, badania, pobyt itd. Sami nie zdołamy uzbierać całej kwoty, dlatego będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc.
Otrzymaliśmy odpowiedź od Specjalistycznej Kliniki w Hamburgu.
Prof. Dr. A. Loose - specjalista od malformacji kończyn dolnych chce zobaczyć Mateusza, aby móc konkretnie stwierdzić, czy jest w stanie mu pomóc.
Termin konsultacji i badań wyznaczony został na 3 września 2011r. o godz. 10:00Niestety nie zostało zbyt wiele czasu, a koszt samej konsultacji wynosi 300-400 Euro. Do tego dochodzi przejazd, badania, pobyt itd. Sami nie zdołamy uzbierać całej kwoty, dlatego będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc.

http://mateusz-potrzebuje-pomocy.blog.onet.pl/
Dramatyczna walka 5-letniego Michałka....

Pięcioletni Michał od trzech lat walczy ze śmiertelną chorobą – neuroblastomą. Po ostatniej chemii, która okazała się nieskuteczna, możliwości leczenia w Polsce wyczerpały się. Teraz jedyną szansą dla chłopca jest terapia za granicą, która jest jednak bardzo kosztowna. Mimo złych wyników badań, organizm Michała nie poddaje się. Mały żołnierz dzielnie walczy z podstępnym wrogiem. Możemy mu w tej walce pomóc...........
CZYTAJ DALEJ...............http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Dramatyczna-walka-5-letniego-Michalka,wid,13631098,komentarz.html
BLOG MICHAŁKA...
http://michalekromaniuk.blogspot.com/
Dramatyczna walka 5-letniego Michałka
poniedziałek, 25 lipca 2011
Dramat milionów ludzi. "Tragedia rozgrywa się na naszych oczach....
Potrzebna jest masowa i pilna pomoc, by stawić czoło klęsce głodu w Rogu Afryki - powiedział dyrektor generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) Jacques Diouf, otwierając w Rzymie nadzwyczajną naradę na ten temat. Tymczasem udzielana pomoc jest niewystarczająca. - Nie ma czasu do stracenia, jeśli chcemy uniknąć masowej umieralności. Nie wolno nam stać z boku i patrzeć, jak ta tragedia rozgrywa się przed naszymi oczami. Powaga tego kryzysu bardzo powoli docierała do Europejczyków, ale w tej chwili brak już wymówek, by nie podejmować działań – powiedziała Natalia Alonso, szefowa europejskiego biura humanitarnej organizacji Oxfam.
Najgorsza od ponad 60 lat susza i spowodowana przez nią klęska głodu, która nawiedziła kraje w tym regionie Afryki, spowodowała już dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych. ONZ ocenia, że bezpośrednio zagrożone jest życie około 12 milionów osób. Klęska ta dotknęła przede wszystkim Somalię, ale także Etiopię, Kenię, Dżibuti, Sudan i Ugandę.
Na forum obrad z udziałem przedstawicieli prawie wszystkich państw świata szef FAO oświadczył, że w najbliższych miesiącach trzeba wyasygnować 1,6 miliarda dolarów. - Trzeba ratować życie ludzkie i reagować - mówił Diouf..........
CZYTAJ DALEJ..............http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dramat-milionow-ludzi-tragedia-rozgrywa-sie-na-nas,1,4802353,wiadomosc.html
Polska Akcja Humanitarna apeluje o pomoc dla ofiar suszy w Afryce. Dowolną kwotę można wpłacać na konto BPH 91 1060 0076 0000 3310 0015 4960 z dopiskiem "Głód".
Na forum obrad z udziałem przedstawicieli prawie wszystkich państw świata szef FAO oświadczył, że w najbliższych miesiącach trzeba wyasygnować 1,6 miliarda dolarów. - Trzeba ratować życie ludzkie i reagować - mówił Diouf..........
CZYTAJ DALEJ..............http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dramat-milionow-ludzi-tragedia-rozgrywa-sie-na-nas,1,4802353,wiadomosc.html
Polska Akcja Humanitarna apeluje o pomoc dla ofiar suszy w Afryce. Dowolną kwotę można wpłacać na konto BPH 91 1060 0076 0000 3310 0015 4960 z dopiskiem "Głód".
niedziela, 24 lipca 2011
“Pomoc dla Mateuszka”
Kilka tygodni temu trafiliśmy z naszym 3 miesięcznym synkiem Mateuszkiem do szpitala im. T. Marciniaka we Wrocławiu na oddział neurologii i nie spodziewaliśmy się, że tam właśnie nasze życie odwróci się do góry nogami. U naszego synka stwierdzono jedną z najrzadszych wad wrodzonych na świecie, a mianowicie dural AVM/fistula.Dural arteriovenous fistula zwana także dural arteriovenous malformation jest nieprawidłowym połączeniem (przetoka) pomiędzy tętnicami i żyłami, które znajdują się w mózgu. Z taką wadą rodzi się tylko ok. 100 dzieci rocznie na całym świecie. Usłyszeliśmy również, że naszemu synkowi zostało kilkanaście miesięcy życia, że Polska nie jest krajem przygotowanym do takich operacji i nikt nie jest w stanie podjąć się uratowania życia Mateuszka.
Był to dla nas cios. Mateuszek był bardzo wyczekiwanym dzieckiem, już od dnia poczęcia był dla nas wszystkim, gdyż pierwsze nasze dzieciątko umarło w moim brzuszku.
Wiadomość o chorobie naszego dziecka spowodowała ze zaczęliśmy walczyć o jego życie jak lwy. Udało się nam skontaktować z najlepszym na świecie neuroradiologiem dr Alejandro Berenstein z Nowego Jorku, który wykonywał takie trudne operacje i uratował życie niejednemu dziecku.
Wysłaliśmy do Nowego Jorku wyniki badań Mateuszka, po obejrzeniu których dr Berenstein stwierdził, że jest to bardzo trudny przypadek. Przyjął naszego synka do grona swoich małych pacjentów i wyznaczył terminy pierwszych dwóch operacji na 9 i 13 czerwca 2011 r., a kolejna najprawdopodobniej już we wrześniu.
Dla naszego Maleństwa bardzo ważny jest czas bo “bomba zegarowa” tyka i w każdej chwili może się coś stać. Operacja w Nowym Jorku jest bardzo kosztowna, a nasze Maleństwo będzie potrzebowało ich kolejne dwie lub trzy. Koszt pierwszych dwóch operacji wyliczono nam na $ 76 500, co w złotówkach daje nam ok. 250 000 zł doliczając koszty leczenia, rehabilitacji, transportu.
Koszty kolejnych operacji, które wstępnie zaplanowane są na trzy i sześć miesięcy po wykonaniu pierwszej, będą podobne do kosztów za pierwszą operacje. Co trzy miesiące musimy zebrać po 250 000 zł.
Proszę…POMÓŻCIE URATOWAC ŻYCIE NASZEGO MALEŃSTWA – ma dopiero cztery miesiące i tak bardzo chcielibyśmy mu pokazać jak piękne jest życie.
Wszelkie darowizny prosimy kierować na konto Fundacji POLSAT:
ul. Ostrobramska 77
04-175 Warszawa
INVEST- BANK S.A. O/WARSZAWA
Numer konta: 21 1680 1248 0000 3333 4444 5555
aby przekazać przelew z zagranicy nr konta:
INVEST- BANK S.A. O/WARSZAWA 97 1680 1248 0000 3000 1041 3102
BIC: IVSEPLPP
IBAN: PL9716801248 0000 3000 1041 3102
Z dopiskiem: dla Mateusza Kott z Głogowa
Dopisek jest bardzo ważny, aby przekazane pieniążki trafiły właśnie na leczenie Mateuszka.
Pozdrawiamy,
Anna i Wiktor Kott

http://www.akcjadobrapolskaszkola.com/art/2011/05/19/pomoc-dla-mateuszka/
http://www.stowarzyszeniezycie.org/index.php?option=com_content&view=article&id=144:pomoc-dla-mateuszka&catid=38:aktualnoci
Subskrybuj:
Posty (Atom)




